Zwlekam jednak z tą decyzją, bo chcę mieć satysfakcję, że wydłubałam ją w 100% sama :)
Dostałam parę dni temu włóczkę z której wydziergam dla Kasi chustę.
Chusta będzie gruba i zimowa. To chyba przygotowania do kolejnej dłuuuugiej zimy :). Włóczka kusi mnie bardzo, ale póki co cierpię przy serwecie i myślę, że jak nie zacznę robić grubaśnej chusty, to tak jak bym "odczyniała" zimę hę???? Ale wymyśliłam :)