wtorek, 5 marca 2013

Alutka

Skończyłam kamizelkę dla Alutki.  Ten mały ciuszek zajął mi aż dwa tygodnie.
Nie będę ściemniać o braku czasu. To było czyste lenistwo niestety. Na szczęście jakoś się uwinęłam (hi hi hi) i Ala zdąży przyodziać się w kamizelkę jeszcze tej wiosny hi hi









A o to panna Ala. Któż to taki?  To siostra mojego syna, ale nie moja córka (zagadka kryminalna). Ta urocza panienka wywróciła świat mojego syna do "góry nogami". Jest bardzo kochaną siostrzyczką. Ja też mam do niej ogromną słabość dlatego dziergam dla niej czapeczki, kamizelki, szaliczki i sweterki.


Ala