środa, 3 grudnia 2014

Jestem, jestem
Proszę nie myślcie, że bezczynnie siedzę. Pracuję jak mrówka 
i chcę się chwalić moimi wytworami, tylko  jak?  Gdy docieram 
z pracy do domu, za oknem panują już egipskie ciemności. Zrobienie zdjęcia w amatorskich warunkach, takiego które odzwierciedli prawdziwe barwy udziergu w zasadzie graniczy 
z cudem. Dodam jeszcze moje zerowe umiejętności fotografowania i katastrofa gotowa.
Dziś trochę się wysiliłam i w miejsce robienia fotek przytachałam cztery lampki. Dlaczego cztery? Bo więcej nie znalazłam. Włączyłam jeszcze górne światło i lampę błyskową. 

Fotki wyszły jako takie. Szału nie ma. Ale jestem zadowolona, że moja czarna czapka nie wyszła na zdjęciu jak czarna plama. Coś tam widać. Prezentuję dziergadło dla siebie. Czapeczka i mitenki dziane z połączenia dwóch nitek: Angora Gold Simili i Wool Superwash. 






A  to kolejny ciuszek, który wykonałam dla siebie. Obecnie to moja ulubiona i intensywnie używana chusta, wykonana z Alize Cashmira BD - 100% wełna. Włóczka w dotyku jest bardzo miła i idealnie grzeje.





Pozdrawiam ciepło i życzę dużo słońca.
Marzę już o wiośnie hehhh.

Jola