Kochani moi, żeby nie było, że ja taka nudna jestem
i monotematyczna. Że tylko u mnie druty, szydełka, włóczki
i chusty. No to dziś dla odmiany będzie pierogowo. W tym roku ja
i moja siostra jesteśmy organizatorkami wigilii, czyli że rodzice przychodzą na gotowe i nic ich nie obchodzi. Przygotowania już trwają i dziś u mojej siostry odbywało się lepienie pierożków
z kapustą i grzybkami. Już mamy dwa rodzaje pierogów zamrożone, będziemy jeszcze robić z białą kapustą i białym serem. Ten rodzaj zawsze robiła moja babcia i są pycha.
Na zdjęciu rudy pomocnik, który nadzorował lepienie, a w między czasie uciął sobie drzemkę.
Dobrej nocy :)