środa, 4 czerwca 2014

Pudrowy róż & cekiny

Bardzo się cieszę, bo skończyłam mój kolejny sweterek, który nawet mi się podoba i  wyglądam w nim jak człowiek. Wydziergałam go z Alize Angora Gold Pullu na drutach KP 3,5. Zużyłam niecałe 4 motki. Celowo jest taki troszkę luźniejszy, bo nie lubię jak mnie coś opina i widać jak na dłoni wszystkie moje wałki. Rękawy mają 3/4 długości. Pierwotnie dół swetra wykończyłam prosto ściegiem pończoszniczym, czyli dół podwijał się delikatnie tak jak rękawy. Jednak po przymierzeniu stwierdziłam, że takie wykończenie kompletnie nie pasuje do mojej figury. Moje nie małe bioderka zyskały dodatkowo na obszerności. Sprułam dół 
i wykończyłam ściągaczem, tył delikatnie wydłużyłam, a po bokach zostawiłam rozcięcia. Tak jest zdecydowanie lepiej.


Chciałam ładnie Wam go  zaprezentować, ale... no właśnie. Cierpię na brak dobrego aparatu oraz operatora owego aparatu. Nikt, ale dosłownie nikt w moim otoczeniu i ze mną na czele nie ma pojęcia o fotografowaniu. Syn mój pięknie fotografuje przyrodę, ale jak ma zrobić zdjęcia człekowi, to ogarnia go niemoc. Poza tym mieszka daleko od domu - poszedł za nauką.  Wcisnęłam aparat mojemu Mości Panu i nakazałam: "pstrykaj i pamiętaj, żeby obiekt był 
w środku". Nawet coś nam wyszło. 


 A o to nasze fotki:

kliknij w zdjęcie









Obecnie na dutach nr 2,5 mm !!! (jakie cienkie!) przerabiam Cotton Soft YarnArt. Włóczka cieniusieńka więc dobrze się namacham zanim udziergam planowaną letnią bluzeczkę. Tak jak różowy sweterek robię ją bezszwowo od góry. Jestem zachwycona tym sposobem. Nie trzeba zszywać. Dla mnie bomba.

Pozdrawiam cieplutko

Jola