Wczoraj w trakcie wieczornego ogladania filmu zaczęło powstawać coś. Jeszcze nie wiedziałam co to będzie. Wiedziałam, że będzie dla małej dziewczynki. W trakcie dziergania mój projekt nabrał konkretów. Dziś rano skończyłam. Mój urobek, to kamizelka, którą podaruję 4 -letniej Ali od św. Mikołaja oczywiście.
Jasną część dziergałam z trzech włóczek biełej, ecru i seledynowej. Kolorowe paski powstały z resztek moheru.
Pozdrawiam i ruszam do garów na przygotowanie świątecznych smakołyków.
Paaaa