sobota, 16 sierpnia 2014

Czapka na schyłek lata

Szydełkowanie nie jest moją mocną stroną. Często z zachwytu wzdycham gdy widzię uroczy łaszek wydziergany właśnie szydełkiem. Wstyd się przyznać, że od dwóch lat dziergam serwetę, którą chwaliłam się TU. Serweta leży na dnie szafy 
i cierpliwie czeka. Ostatnio zapragnęłam zrobić czapkę dla (no zgadnijcie) ... oczywiście dla Ali. Chociaż Ala ma już w zapasie czapki zrobione przeze mnie, to kolejna nie zawadzi. A kolejna jest pierwszą wykonaną na szydełku i nie ostatnią :)
Nie miałam pojęcia jak się do owej prostej czapki zabrać. Pomógł mi wujek You Tube, w którym wskazówek bez liku. Tym o to sposobem chwalę się moją pierwszą szydełkową czapką. 


 (kliknij w zdjęcie)



Pozdrawiam z deszczowego Wrocka.

Jola