niedziela, 31 lipca 2016

Cześć i czołem 

Tak jak wcześniej pisałam zaliczyłam dziewiarski return. 
Oj nadziergało się tego trochę, więc co jakiś czas będę wklejać fotki.
Mało ostatnio piszę, bo jakoś się nie kleci. Bo mi w duszy nie gra. 
Bo muszę przyjąć na klatę, to czego odmienić nie mogę. 
Bo nikt i nic nie jest nam dane na zawsze...

Tyle wstępu. 
Dziś pochwalę się chustą wydzierganą w nadmorskim klimacie. Machanie szydłem bardzo mi się spodobało. 



Wymiary:
170 cm górny najdłuższy bok
125 cm każdy z krótszych boków.

Chusta wykonana jest z moheru.
Posiada krótki włosek.

Jest do wzięcia :)












Pozdrawiam

Jola




niedziela, 17 lipca 2016

I po urlopie...
W tym roku było jakoś inaczej. 
Baaardzo potrzebowałam odmóżdżenia, przewietrzenia szarych komórek, nabrania dystansu do tego, na co nie mam wpływu i naładowania baterii. Wyłączyłam wirtualny świat i ograniczyłam wszelkie kontakty do minimum.
Pogoda była do bani, ale nam to nie przeszkadzało, bo mieliśmy rowery - wystarczy. Nie raz deszcz zlał nas do samych majtek i wiecie co? Podobało mi się.
Spędziliśmy też dwa dni nad jeziorem u naszych bliskich znajomych (Ewcia i Darek dzięki :) ). 
Odpoczęłam, a pewną trudną decyzję, którą chciałam podjąć odłożyłam na jakiś czas.
Coś tam wydziergałam, coś tam poczytałam. Poniżej fotorelacja.


















Pozdrawiam

Jola