poniedziałek, 21 grudnia 2015

Tak na szybcika pomachałam drutkami  w efekcie czego powstała czapka i golfik na szyję. 
Proszę nie regulować ekranów. Przy trzech żarówach zrobiłam ze sto zdjęć z czego wybrałam dwa. Z braku głowy manekina posiłkowałam się własną grabą. Foty kompletnie nie oddają prawdziwych kolorów.
A więc:




Jeszcze dodam, że trwa u mnie lampionikomania.
Uwielbiam lampioniki. Obdarowuję nimi znajomych.
Ciągle mi mało. W takie ponure dni lubimy sobie zapalić świeczuchę.



Dobrej nocy.

Jola