taki jak u mnie teraz?
Moment w którym odłożyłam swoje ukochane dziergadła i ...
poszłam do fryca
fota z rąsi, ups widać moje złamane ucho
Fryzjerka cudnie miziała mnie po łepetytnie - byłam jak na haju
Wy też lubicie gdy ktoś was czesze?
Wpadłam w szpony zdrowego odżywiania
carpaccio z burakiem (jesteś tym co jesz hłe hłe)
A gdy już ogarnęłam niekończącą się papierologię
mój roboczy rozpiernicz
Wróciłam do domu piechotą
robi wrażenie :)
ten tramwaj odpuściłam
zachodzące słońce i polibuda
fotka zrobiona z Mostu Szczytnickiego
A dziewiarsko popełniłam kilka łaszków.
Wydziergałam kamizelkę i chustę dla "teściowej".
Zrobiłam sobie pareo na szydełku na plażę, a konkretnie na tyłek.
Zaczęłam bawełniany sweterek dla siebie.
Zdjęć nie ma, bo nie. Jakoś mi nie po drodze.
Bo robię wszystko inne w oczekiwaniu na wenę twórczą.
Cieplutko pozdrawiam i jeszcze trochę pobędę
w swoim rozmemłaniu.
Jola