wtorek, 27 września 2016

Oliwkowo - koralowa

Kochani, to nie są żarty. Chłodem trąca po giczałach. Dziś zarzuciłam na jeansową kurtkę poncho (własnoręcznie wydziergane). Ranki rześkie i przyjemne, a że zwlekam z cieplejszym ubieraniem się, to trochę mnie telepie. Dziś też pierwszy raz zarzuciłam pończoszkowe podkolanówki, których szczerze nienawidzę. I w tym miejscu (uwaga będę wredna), co za technolog imbecyl wymyślił w owych pończochowych podkolanówkach rąbki na palcach!!! Pytam się kto? Rąbki na palcach to dla kobiecych stóp tortura. Oj taki pan technolog nie chce wiedzieć co ja myślę o nim po całym dniu noszenia owej pończochowej podkolanówy. A myślę, że dopiero zlazł z drzewa i nic, a nic nie zna się na kobietach i niech spada z powrotem na drzewo. Na szczęście bezszwowe skarpeciaki/podkolanówki są do kupienia. 


Okej trochę zboczyłam z tematu. Wszak to blog chuściarski :)
Dziś będzie grubo i mięsisto. Bohaterką dzisiejszego wpisu jest chusta wydziergana na wakacjach w nadmorskich klimatach. W jej skład wchodzi wełna i akryl oraz zauważalny jest delikatny kolorowy włosek. 

Mój aparat jak zwykle oszukuje i trochę przekłamuje kolory. Oliwkowy się zgadza, ale różowy wcale nie jest różowym, tylko koralowym. 


Chusta jest do wzięcia 











Pozdrawiam

Jola



piątek, 23 września 2016

Lato się kończy, a może już skończyło. Wrzesień przywitał nas piękną ciepłą pogodą i opuszcza  rześkimi i chłodnymi porankami. 
Nie wiem jak Wy, ale ja na zmianę pór roku zawsze reaguję z opóźnieniem. Rano na termometrze 4 stopnie, ale i tak idę do pracy z gołym nogami. Tłumaczę sobie, że popołudniu będzie ciepło. Widzę ludzi zaopatrzonych już w nowe ciepłe swetry i kurtki, a ja? Ja na letniaka trzymam się odchodzącego lata. 

Przede mną kolejny etap rehabilitacji. Kolana mi chrupią jak dobra kruszonka, ale na szczęście już nie bolą. Walczę o siebie, o swoje zdrowie, a spadające kilogramy dodają mi skrzydeł. Rower zakurzony, czeka na mój lepszy czas. Póki co mój Panocek codzienne rowerowe treningi pokonuje beze mnie. 


Ale do rzeczy.
Wydziergałam chustę w pastelowych kolorach delikatnego wrzosu, beżu i ecri.
Chusta jest z moheru, duża, delikatna i zwiewna. Taki milusi dziurawiec.


Wymiary:

- górny najdłuższy bok ma 190 cm
- dwa krótsze boki mają po 150 cm

Chusta jest do wzięcia.








Pozdrawiam

Jola