poniedziałek, 28 września 2015

Kobieta z mięskiem :)

Wakacje, wakacje i po wakacjach.
Moje upragnione i wyczekane minęły trzy dni temu. Pierwszy raz od wielu lat mogłam pozwolić sobie na wypoczynek za granicą. Jeszcze nie odnalazłam się w domowej rzeczywistości i wciąż jestem jedną nogą w Orebić. 



Przed urlopem w trybie ekspresowym wydziergałam sobie szydełkową plażową kieckę. Byłam przekonana, że nie założę jej ani razu. Jestem kobietą "z mięskiem" i myślałam, że nie odważę się na paradowanie w siatkowej tunice. Baaardzo się myliłam. Kiecka miała wzięcie niemal codzienne. Chadzałam w niej na plażę.



Włóczka: bawełniana Bella Alize  i lniana Bodrum.
Szydełko 3,5.



Kolejnym ciuchem była tunika wykonana na drutach. Chciałam by była w luźnym stylu. Typowo wakacyjnie i tak też było:




Włóczka cotton Gold Alize, druty nr 6.

Kieszonki bardziej pełnią funkcję ozdobną niż pojemnościową.



Od jutra wpadam w trybiki pracy. 

Pozdrawiam cieplutko. 

Jola